księga:
+ dodaj
- patrz

stare:
2005
sierpień
lipiec
maj
marzec


inni:
one to znają
po prostu ana
anorexia
ocenzurowana

moje inne ja
ja


wiek: 16
wzrost: 160
waga: 50?
cel: najpierw:47 potem:45 pozniej:43 ostatecznie:40
foto: rafost
szablon: colld

yesterday.
wczoraj.
po raz pierwszy w życiu.
pożygałam się z głodu.
zwymiotowałam.
zhaftowałam się.
zresztą jak zwał tak zwał.
co za różnica.
źle mi z tym i dobrze.
źle bo niedobrze fizycznie.
dobrze, bo dobrze mi dieta idzie.
ot i co.
głodzę się dalej. swoją drogą naprawdę nie sądziłam że to możliwe pożygać się z głodu. jakoś tak... absurdalnie?
rozsmieszyc-swiat 2005-08-26 21:22:44
skomentuj (1)


gdybym wiedziała to co wiem.
gdybym miała umrzec w tamtym właśnie momencie- nie wahałabym się ani chwili. nigdy tak naprawdę nie poznałam nic lepszego, więc byłoby idealnie.
nie mam prawa czuć się wykorzystana. chciałam tego tak samo jak ty, może nawet bardziej. obsypana deszczem pocałunków, o które nie prosiłam, kochając każdy twój oddech. nie ma takich miejsc których by nasze ręce nie odkryły. szczęśliwa przez kilka godzin znów zdałąm sobie sprawe że to tylko chwila. godzina, może dwie, noc, cały wieczór? i zimna brutalna prawda która stanęła mi ogniem przed oczami zaraz po przebudzeniu. dziękuję ci, naprawdę.
a kiedy tak po prostu chciałeś wziąć mnie za rękę, nie pozwoliłam ci. przestraszyłam się, uwierz mi. jestem może i bardzo silną dziewczyną, ale mimo wszystko nadal dziewczyną. jestem tylko człowiekiem. i mogę tak po prostu zwyczajnie się w tobie zakochać. a to, oboje zresztą wiemy, byłaby najwieksza z możliwych obecnie katastrof.
------------
bardzo cieniutka granica dzieli od życia. może nawet się uda, nie wiem.
bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart,
a czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart.
i nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał,
bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart.
rozsmieszyc-swiat 2005-07-15 21:56:43
skomentuj (3)
wszystko wydaje sie takie samo,
a jednak inne jest wszystko.

świadomość że pisze tu tylko dla siebie pozwala mi na taką bezgraniczną szczerość.
nie jestem w stanie oddać słowami ciepła twoich dłoni. dotyku rąk, uczucia które tak dziwnie mi dokucza kiedy czuje twój oddech na zimnej poduszcze. tonu głosu gdy mówisz że nieregularnie oddycham. nie potrafię po prostu.
to już tyle dni
a ja wciąż czuję twój zapach
i słyszę twój śmiech.
uwierz mi.
tyle razy już słyszałam że nie warto. [wszak tylko upić się warto, to jasne].
Try to kill it all away
but I remember everything.

i nawet jeśli jestem nudna i monotematyczna- zgubiłam się. nie wiem co mogę z tym teraz zrobić.

3 jabłka, niezliczona ilosć tytoniowych przyjaciół i łyk fanty którego do teraz żałuje. herbaty chce herbaty. muszę teraz zgubić te 4 dni udawania ze wszystko ze mna ok. te 4 dni żeby oni się nie martwili.
rozsmieszyc-swiat 2005-05-23 21:28:35
skomentuj (4)
trudno wyrazić słowami nienawiść do samej siebie.
-2 jabłka
-6 papierosów
-herbata (bez cukru)

nie odczuwam głodu. nie mam ochoty jeść. nie potrzebuje nic wiecej poza nowa paczką fajek, szczerą rozmową z kimś. tak bardzo potrzebuje z kimś porozmawiać.
nie o tym, że od środka zżera i zabija mnie choroba, nienawiść do samej siebie.
o tym, jak bardzo, bardzo chciałabym żeby On ze mną był. i tyle.

przecież wiem że nie wystko co mówisz do mnie jest żartem. mam w pamięci wszystkie twoje słowa i każdy dotyk twoich tak cholernie ciepłych rąk. i to dziwne twoich ust szukałem. z nikim nigdy nie byłam aż tak szczera.

nie wiem co się ze mną dzieje. nie wiem czy to już pierwotna depresja, wahania nastrojów czy po prostu anoreksja. tak naprawdę to zabija mnie miłość po prostu.
pod upływem czasu
znikają nawet uczucia.
ty jesteś już kimś innym
a ja wciąż jestem tutaj.

boję się zrobić krok w przód. czuję się jakbym coraz bardziej do tego wszystkiego nie pasowała. nie pasuje do mnie noc żadna liść żaden żadne marzenie. tylko ty.
rozsmieszyc-swiat 2005-05-15 11:30:37
skomentuj (3)
criticize and call me negative.
za chuda na bulimię, za gruba na anoreksję- zdrowa?
poszukuje pilnie kogos kto pomoze mi zapomniec.
bo ja na razie tylko rozmijam sie z prawdą.
w barze mlecznym na tablicy straszą mnie te wszystkie kalorie: ziemniaki 210gr, frytki, kotlet... chwała bogu że istnieja zupy.
---------------------
chciałabym żebyś tu był. na dzisiaj, na chwilę, na zawsze. potrzebuję cię, tak myślę. rozumiesz?
rozsmieszyc-swiat 2005-05-02 14:48:16
skomentuj (2)
zanim wszystko co kochasz zasypie śnieg.
nigdy nie chciałam skrzywdzić moich przyjaciół.
tych paru osób które są mi bliskie, których potrzebuje i do których chce mi sie jeszcze wracać.
może nie jest jeszcze tak źle, skoro wciąż mam do kogo iść i co najważniejsze- skoro wciąż tego chce.
mam tak okropne uczucie że jeszcze was skrzywdze- bo ja wiem, ja niestety to wiem- że jest coraz gorzej.
napady przeplataja sie z wyrzutami sumienia, ą życie opiera sie na schemacie- nie jeść- ćwiczyć- chudnąć.
nigdy w życiu nie chciałam nikogo krzywdzić, ranić. taki stan.
------------------
chccesz zabić i zniszczyć zniewolić nienawiść, ja też. zwłaszcza tą do siebie.
------------------
nie mogę się oprzeć żadnej sklepowej półce z jedzeniem. najdam się wzrokiem i wychodzę, bo boję się napadu. i gdyby mi tkoś pół roku temu powiedział, że takie mieć będę problemy to uśmiałabym się szczerze- ja i kompleksy, diety, anor... wróć. kompleksy? Zły świat osobliwości. już chyba mój.
-------------------
-masz objawy anoreksji?
-tak.
-bueh.:D:D no wiesz sorry, ale jak się ostatnio widzieliśmy to do domci ci jeszcze sporo brakowało.:D:D

nawet nie wiesz ile kosztują słowa.
rozsmieszyc-swiat 2005-03-29 19:37:58
skomentuj (4)
nie!
nie- słowo klucz do każdej mojej rozmowy z rodzicami.
-jabłko chcesz?
-nie
-kolacje?
-nie!
-herbatę?!
-nie!!!!

nie umiem inaczej rozmawiac. nie chce i już- nie dociera. że niby od jabłka nie przytyję? dobrze, ale ja nie chce nieprzytyć. ja chce schudnać.

powiedzili mi, żebym chociaż w święta nie psuła atmosfery. powiedziałam, ze mi pasuje- moze mnie w ogole na swietach nie byc. mama w płacz, tata trzasnał drzwiami.
i tylko dziwią się jak to sie dzieje ze znajomi jeszcze mnie samej nie zostawili.
nie rozumieja, jesli mi na kims zalezy, zrobie wszystko zeby nie dac mu powodów do zmartwień. nigdy.
----------
przymierzyłam spodnie siostry które kupiła gdy miała 43 kilo. wygladam w nich w porządku, i tłumacze to sobie tym ze pewnie sie rozciagneły. nie wolno mi myslec ze juz jest dobrze, nie. motywacja jest wszak najważniejsza.
--------
a może byłoby mi łatwiej gdybym kogoś kochała. gdyby ktoś mnie pokochał- dokładnie teraz, dokładnie taką.
nie chce kogoś, chce Jego. mogłabym wszystko zmienić, mogłabym nawet uwierzyć... na tak cholernie dużo mnie stać.
(mogę się też zagłodzić, bo mi to w gruncie rzeczy, żadna różnica.)
rozsmieszyc-swiat 2005-03-26 14:27:21
skomentuj (2)